1 Autko, ale z kim po nie jechac?

1 Autko, ale z kim po nie jechac?

27 Lut 2010, 18:10

Witam mam pewien taki problem chce lada dzien kupic autko moje pierwsze ,ja w tej dziedzinie samochodowej sie nie znam kompletnie i nie mam nikogo kto by jechał zemną np 100km po autko by je sprawdzic i doradzic czy jest dobre ,co mam w takim wypadku zrobic.Ktoś był w takiej sytuacji co mam zrobić?
wik23
Nowicjusz
 
Posty: 24
Rejestracja: 04 Lut 2010, 21:17
Miejscowość: z fs

Re: 1 Autko, ale z kim po nie jechac?

27 Lut 2010, 18:19

Po prostu jeśli nie zauważysz nic niepokojącego i będziesz chciał kupić auto weź je do mechanika i dowiedz się w jakiej jest kondycji. Pojechać możesz z kimkolwiek - zawsze większa szansa, że coś wypatrzycie. Nie trzeba być znawcą żeby zobaczyć czy szpary między elementami auta są równe, czy któraś część auta nie jest pomalowana w innym odcieniu, czy wnętrze jest bardzo zniszczone. Możesz też zawsze wyposażyć się w miernik grubości lakieru. Jeśli znajdziesz coś ciekawego na otomoto też zawsze warto wrzucić link na forum.
KaczorLSM
Zaawansowany
Awatar użytkownika
 
Posty: 694
Rejestracja: 03 Mar 2008, 19:45
Miejscowość: Lublin

Re: 1 Autko, ale z kim po nie jechac?

27 Lut 2010, 18:26

No własnie drogi kolego nie mam nikogo nawet kto by pojechał:(zemną.Jedynie tak jak mówisz z autkiem do mechanika i niech sprawdzi jak abedzie wszystko oki to ja płace za przegląd jesli nie bedzie to płaci sprzedawca bo powiedział że wszystko oki jesy,oczywiscie po uprzednim dogadaniu sie o takim wylocie do machanika.

Takie autka mnie interesują same seat toledo.
[link wygasł]
[link wygasł]
[link wygasł]
[link wygasł]
[link wygasł]
[link wygasł]

Którys wart uwagi?
wik23
Nowicjusz
 
Posty: 24
Rejestracja: 04 Lut 2010, 21:17
Miejscowość: z fs

Re: 1 Autko, ale z kim po nie jechac?

27 Lut 2010, 18:40

jak będziesz miał możliwość przetestowania samochodu, to zobacz silnik przed przejażdżką, czy nie ma jakiś wycieków...rozgrzej silnik na postoju a podczas jazdy postaraj się gazować aż do odcięcia zapłonu...jak wycieki się nie pojawią i nic nie będzie niepokojącego hałasować to znaczy że silnik jest dobry:) tym sposobem praktycznie wykluczysz 100% próby oszukania przy silniku
Peke
Nowicjusz
 
Posty: 13
Rejestracja: 21 Gru 2009, 12:23
Miejscowość: z domu

Re: 1 Autko, ale z kim po nie jechac?

27 Lut 2010, 18:41

wik23 napisał(a): jak abedzie wszystko oki to ja płace za przegląd jesli nie bedzie to płaci sprzedawca bo powiedział że wszystko oki jesy,oczywiscie po uprzednim dogadaniu sie o takim wylocie do machanika.
Przykro mi ale raczej nikt się na taki układ nie zgodzi. Bez względu na to co powie mechanik Ty musisz zapłacić. Nawet gdybym miał auto w idealnym stanie nie zgodziłbym się na takie coś. Postaw się na miejscu sprzedającego - nie wiesz kim jest człowiek który chce kupić auto. Każdy samochód będzie bardziej lub mniej zużyty, tak więc nigdy nie będzie "wszystko oki". Mechanik przykładowo powie, że klocki hamulcowe są już mocno zużyte, przydało by się wymienić filtr powietrza i za jakiś czas będą do wymiany amortyzatory. Kupujący uzna, że mu taki układ nie odpowiada i co? Sprzedający ma płacić za przegląd? Przecież wszystko to są elementy które i tak i tak trzeba wymieniać co jakiś czas. Co najwyżej może to być argument przy negocjacji ceny ale na pewno jako sprzedający nie zapłaciłbym za taki przegląd.

Oprócz tego o czym pisał Peke przejdź się po jakiejś nierównej drodze i zobacz jak pracuje zawieszenie - czy nic nie stuka, nie puka. Niestety musisz liczyć się także z tym, że sprzedający może nie pozwolić Ci na jazdę próbną jako kierowca, a jedynie jako pasażer. Ja sprzedając swoje poprzednie auto właśnie tak zrobiłem. Jeżeli nawet bym się zgodził i ktoś cały czas podczas jazdy próbnej moim autem kręciłby silnik do czerwonego pola poprosiłbym aby się zatrzymał i zamienił miejscami. Raz, dwa razy owszem ale jeśli robiłby to cały czas nie pozwoliłbym tak męczyć samochodu.

Jeśli chodzi o linki najciekawszy wydał mi się ten: [link wygasł]

Do tego natomiast nawet się nie fatyguj:
[link wygasł]
Ewidentnie bity z lewej strony i niechlujnie naprawiony. 2 pierwsze zdjęcia pewnie też nieprzypadkowo są mniejsze. Poza tym zastanawia mnie gdzie się podziała naklejka z numerem rejestracyjnym na przedniej szybie.
Ostatnio edytowany przez KaczorLSM 27 Lut 2010, 19:11, edytowano w sumie 4 razy
KaczorLSM
Zaawansowany
Awatar użytkownika
 
Posty: 694
Rejestracja: 03 Mar 2008, 19:45
Miejscowość: Lublin

Re: 1 Autko, ale z kim po nie jechac?

27 Lut 2010, 19:01

Peke napisał(a):jak będziesz miał możliwość przetestowania samochodu, to zobacz silnik przed przejażdżką, czy nie ma jakiś wycieków...rozgrzej silnik na postoju a podczas jazdy postaraj się gazować aż do odcięcia zapłonu...jak wycieki się nie pojawią i nic nie będzie niepokojącego hałasować to znaczy że silnik jest dobry:) tym sposobem praktycznie wykluczysz 100% próby oszukania przy silniku
.
Ale sie rozpędziłeś z tym rozgrzewaniem!!.Musisz sie trochę ochłodzić.p
mimi
milutki5
Aktywny
 
Posty: 348
Rejestracja: 12 Paź 2009, 16:43
Miejscowość: małopolska
  • Ciekawe publikacje motoryzacyjne

    Najpiękniejsze szwedzkie tuningowane ciężarówki Najpiękniejsze szwedzkie tuningowane ciężarówki
    Firma PKS Gdańsk – Oliwa SA właściciel największego w Polsce Portalu Przepraw Promowych Promy24.com we współpracy z firmą Polferries przeprawią najpiękniejsze tuningowane pojazdy na tegoroczny zlot Master Truck, ...
    Drużyna Zetros - ciężko pracuje na terenie kopalni KWB Turów Drużyna Zetros - ciężko pracuje na terenie kopalni KWB Turów
    Bohaterów jest pięciu. Dwa Zetrosy 4x4 zabudowane cysternami firmy Celtech, dowożące olej napędowy pracującym w terenie maszynom i urządzeniom kopalnianym. Kolejny Zetro w konfiguracji 6x6 to pomoc techniczna z zamontowaną ...

  • Re: 1 Autko, ale z kim po nie jechac?

    27 Lut 2010, 19:15

    Ok to zrobie tak jak mówicie jak bym jechał sam to pierwsze co grzanie silnika:)a do mechanika ne pewno sie wybiore ze sprzedajacym i nawet jako pasazer moge sobie pojechac a jak bedzie wszystko oki to powrót moge ja już jechac gdybym sie zdecydował acha i tylko zeby niebył lipny ten mechanik.

    ps:Ja bym po fotce nie wydobył tego stukniecia z lewej strony,i dlatego sie boje jechac sam,że kupic kupie niema problemu ale czy oby dobrze,nawet jak mechanik powie ze jest wpozatku mozna brac go.

    Cos z linków jest godne jeszcze uwagi pozycja 1 lub 2 a czy brac 1999r czy lepiej minimum 2001r bo rozumiem i tak bedzie trza zrobic podstawowa wymiane i tak przy roczniku 01.
    wik23
    Nowicjusz
     
    Posty: 24
    Rejestracja: 04 Lut 2010, 21:17
    Miejscowość: z fs

    Re: 1 Autko, ale z kim po nie jechac?

    27 Lut 2010, 19:41

    wik23 napisał(a):ps:Ja bym po fotce nie wydobył tego stukniecia z lewej strony,i dlatego sie boje jechac sam
    Myślę, że na żywo jest łatwiej ocenić niż na fotkach. Popatrz a ile większa jest szpara od strony kierowcy:

    [Aby zobaczyć link musisz być zalogowany na forum » zaloguj się]

    Klosze lamp różnią się od siebie i zdjęcia na których auto widoczne jest z profilu są mniejsze.
    wik23 napisał(a):czy brac 1999r czy lepiej minimum 2001r bo rozumiem i tak bedzie trza zrobic podstawowa wymiane i tak przy roczniku 01.
    9 czy 11 lat żadna różnica - patrz tylko i wyłącznie na stan samochodu. Wymiany musisz zrobić nawet gdyby to był rocznik 2005

    Odnośnie pozostałych propozycji to tak:
    [link wygasł]
    Zdjęcia robione są "na mokro" a to sprawia, że 99% wad na lakierze staje się niewidocznych. Nie widać wgnieceń i zarysowań a pod wpływem wody wydaje się jakby każdy element miał inny odcień. Z tego powodu ciężko powiedzieć coś na podstawie zdjęć. Niemniej obfotografowany jest dość dokładnie więc jest szansa, że sprzedający nic nie ukrywa.

    [link wygasł]
    Brak zdjęcia prawej strony z przodu - czy celowo, nie wiem. Kierownica dość mocno wytarta, fotel kirowcy też już widocznie wygnieciony. Tyle mogę powiedzieć na podstawie fotek. W tle liście na drzewach, trawa zielona więc zdjęcia robione już dość dawno.

    [link wygasł]
    Możliwe, że był delikatnie puknięty w okolicach lewej przedniej lampy ale głowy nie daję. Twierdzę tak na podstawie spasowania maski z nadkolem ale różnica między lewą, a prawą lampą jest na tyle niewielka, że może to być wada fabryczna. Jeśli nawet miał kolizję to bardzo niewielką albo został na prawdę dobrze naprawiony więc nie ma się czego bać. Oglądałbym go w drugiej kolejności po tym który polecałem wcześniej i zmierzyłbym grubość lakieru w tym miejscu miernikiem albo po prostu zapytał sprzedającego czy coś tam było robione.

    [link wygasł]
    Ten jakoś nie wzbudza mojego zaufania ale na zdjęciach nic poważnego nie widzę. Szkoda, że nie ma zdjęcia fotela kierowcy, kierownicy, pedałów, drążka zmiany biegów. Auto ma już swoje lata więc po jakimś czasie na dachu przy tym uszkodzeniu może zacząć wychodzić rdza. Możliwe, że był bity z lewej z tyłu ale nie ma zdjęcia prawej strony bagażnika więc nie mam do czego porównać. Po prostu szpara przy klapie bagażnika wydaje mi się trochę szeroka.
    Ostatnio edytowany przez KaczorLSM 27 Lut 2010, 19:53, edytowano w sumie 2 razy
    KaczorLSM
    Zaawansowany
    Awatar użytkownika
     
    Posty: 694
    Rejestracja: 03 Mar 2008, 19:45
    Miejscowość: Lublin

    Re: 1 Autko, ale z kim po nie jechac?

    27 Lut 2010, 19:45

    spróbuj pożyczyć jakiś miernik do badania grubości powłoki lakieru...zawsze to jakieś wyjście
    Peke
    Nowicjusz
     
    Posty: 13
    Rejestracja: 21 Gru 2009, 12:23
    Miejscowość: z domu

    Re: 1 Autko, ale z kim po nie jechac?

    27 Lut 2010, 19:53

    Najlepiej jechać z kimś kto się trochę na samochodach zna. Jeżeli nie możesz sobie kogoś takiego zapewnić proponuję zabrać kogokolwiek kogo znasz. Chodzi o to, że niemal każdy z nas kto kupuje auto w pewnym momencie napala się tak, że nie zauważa wad podczas oględzin. Zaczyna je dostrzegać jak ochłonie, czyli po kilku dniach po zakupie. Druga osoba patrzy na samochód chłodnym okiem, bo nie przezywa takich emocji.

    Jedziesz zobaczyć auto, więc poczytaj o nim trochę. Np. chcesz kupić Forda Focusa z jakimś silnikiem, poszukaj info na jego temat, dowiesz się w jakich wersjach był sprzedawany, jakie najczęstsze lub najpoważniejsze usterki w nim notowano, opinie użytkowników dotyczące dynamiki, spalania, awaryjności, itd.
    Oglądasz auto dokładnie, czy lakier wszędzie ma taki sam odcień, jakie są szpary między blachami, reflektorami, drzwiami. Sprawdź numery szyb. Wsiądź do środka odpal silnik. Czy zapala bez problemu, czy chodzi normalnie, czy nic nie chrobocze. Na silniku zobacz jego stan ogólny, czy nie ma jakiś wycieków, plam. Czasami kable gdzieś są poklejone taśmą izolacyjną, znaczy, że było coś robione. W środku jakie jest auto, czy mocno wytarte (do 150 tys. km nie powinno być wyraźnych śladów użytkowania). Włączaj na desce rozdzielczej wszystko co się da, wszystkie przyciski, przełączniki, spryskiwacze, wycieraczki. Skoro auto w dobrym stanie to wszystko musi działać.

    Nie daj się ogłupić, że ktoś czeka na auto i musisz szybko się decydować. Trudno, nie to, to będzie co innego. Nie bój się też wrócić i pojechać jeszcze raz. Jeżeli nie jesteś pewien samochodu - nie kupuj. Rynek jest bogaty i przesycony. Teraz trudniej sprzedać niż kupić.

    Jeżeli się jednak decydujesz pojedź do ASO na badanie. Zaznacz, że chcesz auto sprawdzić i oni za 200 zł zobaczą czy amortyzatory dobre, hamulce niezłe, zawieszenie w jakim stanie. Później tylko wizyta na policji, czy aby na pewno nie kradziony.
    Dishman
    Stały forumowicz
    Awatar użytkownika
     
    Posty: 3725
    Rejestracja: 15 Sty 2008, 19:53
     
    • Warto przeczytać
    • Motor z napędem odrzutowym, 7
      Monster Truck Rock Star, 11
      Autosacrum 2009
      Subaru Impreza STI