Dlaczego gorące (przegrzane) tarcze hamulcowe gorzej hamują ?

09 Lut 2017, 15:49

Witam, z czystej ciekawości wysyłam to pytanie jak w temacie. Szukałem na google ale nie znalazłem. Pytanie z fizyki, dlaczego tak się dzieje? Czy zmniejsza się tarcie? Z góry dziękuję za odpowiedź. Pozdrawiam
PanHonda
Obserwowany
 
Posty: 2
Prawo jazdy: 14 11 1995
Przebieg/rok: 14tys. km
Auto: Honda Civic
Silnik: 1.4 100km
Paliwo: Benzyna
Typ: Hatchback
Skrzynia biegów: Manualna
Rok produkcji: 2015

09 Lut 2017, 17:20

Tak naprawdę, to nigdy się nad tym nie zastanawiałem. Pierwsze co przyszło mi do głowy to zwichrowanie gorącej tarczy-mam doświadczenie z tarczami do cięcia betonu i po przegrzaniu potrafią falować, jak by z plasteliny były robione. Tarcze hamulcowe są grubsze i na pewno tak nie falują, ale jakieś minimalne odkształcenia mogą się pojawiać. Klocki hamulcowe na gorąco też mogą być słabsze od zimnych, bo na gorąco będą się, oprócz ścierania dodatkowo spalać.
Oprócz aut w stopce, wiem co nieco jeszcze na temat Pandy III, Lancera IX, Vitary 1,6 i Outlandera 2.0
yeti65
Stały forumowicz
Awatar użytkownika
 
Posty: 3371
Zdjęcia: 15
Miejscowość: Zegrze Pd
Prawo jazdy: 29 11 1984
Przebieg/rok: 30tys. km
Auto: Duster 2021, Courier 2020
Silnik: 1.0 100KM 1.5D 100KM
Paliwo: Benzyna + LPG
Typ: SUV
Skrzynia biegów: Manualna

09 Lut 2017, 17:24

właśnie, w międzyczasie znalazłem taką sugestię, że chodzi bardziej o klocki, że one się jakby zwęglają, materiał odpowiedzialny za tarcie - wypala się i stąd chyba słabsze hamowanie. Myślałem, że to w tarczy się coś zmienia ale chyba się myliłem.
PanHonda
Obserwowany
 
Posty: 2
Prawo jazdy: 14 11 1995
Przebieg/rok: 14tys. km
Auto: Honda Civic
Silnik: 1.4 100km
Paliwo: Benzyna
Typ: Hatchback
Skrzynia biegów: Manualna
Rok produkcji: 2015

11 Lut 2017, 14:55

Nie chodzi ani o tarcze ani o klocki, tylko o płyn hamulcowy. Im bardziej gorący tym ma mniejsze właściwości. A jak się zagotuje, to hamulców nie ma wogóle.
Odpuść dzisiaj, nie spiesz się na cmentarz i nie zabieraj tam innych...
MotoAlbercik
Moderator
Awatar użytkownika
 
Posty: 18141
Zdjęcia: 1192
Miejscowość: Tychy
Auto: Jeep Grand Cherokee WJ QD HQ
Silnik: 4,7 ccm3 253 KM
Paliwo: Benzyna + LPG
Typ: Terenowy
Skrzynia biegów: Automatyczna
Rok produkcji: 2000

11 Lut 2017, 15:06

A wentylowane tarcze to po co się stosuje :?: Myślę, że temp płynu ma tu najmniejsze znaczenie. Różnica w ściśliwości płynów w zależności od temperatury jest w zasadzie pomijalna. Oczywiście w normalnych warunkach. Przy zagotowaniu płynu mamy już do czynienia z gazem, nie płynem.
Oprócz aut w stopce, wiem co nieco jeszcze na temat Pandy III, Lancera IX, Vitary 1,6 i Outlandera 2.0
yeti65
Stały forumowicz
Awatar użytkownika
 
Posty: 3371
Zdjęcia: 15
Miejscowość: Zegrze Pd
Prawo jazdy: 29 11 1984
Przebieg/rok: 30tys. km
Auto: Duster 2021, Courier 2020
Silnik: 1.0 100KM 1.5D 100KM
Paliwo: Benzyna + LPG
Typ: SUV
Skrzynia biegów: Manualna

11 Lut 2017, 17:06

Z tego co ja wiem, to tarcze wentylowane stosuje się właśnie po to, żeby były bardziej intensywnie chłodzone, ponieważ im chłodniejsza tarcza, tym chłodniejszy płyn hamulcowy. Przecież płyn hamulcowy grzeje się od tarcz i klocków.
Co do płynu hamulcowego, to jest on bardzo higroskopijny i pije wilgoć jak smok wawelski. Dlatego należy co jakiś czas ( chyba co trzy lata ) ten płyn wymieniać. A to, że się może zagotować, to chodzi o to, że im ma w sobie więcej wody, tym szybciej może się zagotować. Czyli spada jego temp. wrzenia.
Ale gotujący się płyn to rzadkość. Ale się zdarza, a w szczególności w samochodach, w których właściciel nie dba o wymianę tego płynu oraz nie dba o sprawność układu hamulcowego ( zapieczone cylinderki/tłoczki, które nie wracają i dociskają klocek do tarczy. Wtedy wiadomo - i klocek i tarcza się grzeje i po iluś tam km koła są gorące, sprawność hamowania spada, a płyn w końcu może się zagotować. Może się też tak zdarzyć, jak ktoś zjeżdża z długiej górki ( np. podczas jazdy w górach ) i zamiast hamować silnikiem przez ileś km hamuje hamulcem.
Odpuść dzisiaj, nie spiesz się na cmentarz i nie zabieraj tam innych...
MotoAlbercik
Moderator
Awatar użytkownika
 
Posty: 18141
Zdjęcia: 1192
Miejscowość: Tychy
Auto: Jeep Grand Cherokee WJ QD HQ
Silnik: 4,7 ccm3 253 KM
Paliwo: Benzyna + LPG
Typ: Terenowy
Skrzynia biegów: Automatyczna
Rok produkcji: 2000
  • Ciekawe publikacje motoryzacyjne

    Wymiana baterii w elektronicznym kluczyku - Toyota
    Dzisiaj przyszedł czas na wymianę baterii w elektronicznym kluczyku. Przed wyłączeniem zapłonu przyciskiem otrzymałem informację o niskim stanie naładowania baterii w kluczyku i na zegarach wyświetliła się kontrolka w kształcie ...
    Audi SQ5 TDI - silnik V6 diesel Biturbo o mocy 313 KM
    Silnik 3.0 TDI z podwójnym turbodoładowaniem generuje olbrzymią moc 230 kW (313 KM), a jego maksymalny moment obrotowy wynosi 650 Nm i jest dostępny od 1450 do 2800 obr/min. Audi SQ5 TDI dostępne jest na rynku od 2013 ...

  • 11 Lut 2017, 19:09

    Każdy z was po części ma rację a ja jeszcze dołożę coś od siebie i wszystko złoży się w realna całość
    yeti65 napisał(a):Tarcze hamulcowe są grubsze i na pewno tak nie falują, ale jakieś minimalne odkształcenia mogą się pojawiać.
    gorące tarcze są bardziej miękkie i każde zanieczyszczenia na klockach wytwarza podczas hamowania rowki na tarczach i wiadomo zmniejsza się powierzchnia tarcia.
    yeti65 napisał(a):Klocki hamulcowe na gorąco też mogą być słabsze od zimnych, bo na gorąco będą się, oprócz ścierania dodatkowo spalać.



    PanHonda napisał(a):właśnie, w międzyczasie znalazłem taką sugestię, że chodzi bardziej o klocki, że one się jakby zwęglają, materiał odpowiedzialny za tarcie - wypala się i stąd chyba słabsze hamowanie. Myślałem, że to w tarczy się coś zmienia ale chyba się myliłem.

    Klocek RAZ przegrzany na swojej powierzchni wytwarza kruchą krystaliczna powłokę która jest śliska i co gorsza bardziej podgrzewa tarczę.

    yeti65 napisał(a):Myślę, że temp płynu ma tu najmniejsze znaczenie. Różnica w ściśliwości płynów w zależności od temperatury jest w zasadzie pomijalna. Oczywiście w normalnych warunkach. Przy zagotowaniu płynu mamy już do czynienia z gazem, nie płynem.

    Tu akurat nie masz racji, płyn jak i jego temperatura to bardzo ważne czynniki ale o tym poniżej.

    MotoAlbercik napisał(a):Co do płynu hamulcowego, to jest on bardzo higroskopijny i pije wilgoć jak smok wawelski.

    A wiecie skąd w płynie hamulcowym wilgoć :?: Po pierwsze z elastycznych przewodów hamulcowych :yes: Najprościej można przestawić to w następujący sposób: płyn hamulcowy „odbiera” wodę ze swojego najbliższego otoczenia, czyli z przewodu hamulcowego. Przewód hamulcowy z gumy, aby zachować elastyczność, poszukuje utraconej wody z otoczenia, czyli z powietrza. A po drugie przegrzany płyn hamulcowy wytwarza pęcherzyki pary i właśnie po takich dawkach wilgoci płyn traci swoje właściwości ponieważ ( temperatury podam przykładowe) jeżeli nowy płyn ma temp. wrzenia 200 st. Po dawkach wilgoci jego temp. Wrzenia spada do 120 st. Krótko mówiąc szybciej się zagotuje co sprawia że nacisk na hamulce będzie słabszy jak już wspominał MotoAlbercik.
    MotoAlbercik napisał(a):Dlatego należy co jakiś czas ( chyba co trzy lata ) ten płyn wymieniać.
    ja słyszałem że nie rzadziej jak 2 lata lub 40 tyś.
    To nie moc ani sprzęt a technika czyni z Ciebie zawodnika
    Kao
    Moderator
    Awatar użytkownika
     
    Posty: 13809
    Zdjęcia: 92
    Miejscowość: Francja
    Przebieg/rok: 40tys. km
    Auto: Bmw 645Ci, M3, Vw T4