Pierwszy poważny samochód 10-12 tys.

Pierwszy poważny samochód 10-12 tys.

12 Sie 2013, 15:37

Witajcie,

Na początek dodam, iż byłem posiadaczem Fiata Uno 1.6 '96r 3 lata temu, ale niestety wtedy posiadanie samochodu przerosło mój budżet :(

Na szczęście doczekałem się chwili, kiedy mogę sobie ponownie pozwolić na wymarzony, osobisty samochód.

Jeśli chodzi o preferencje, to zależy mi głównie na samochodzie tanim w eksploatacji, bezpiecznym, ekonomicznym (z nie dużym silnikiem bo OC wzrośnie), rocznik >2003, klima, a inne bajery oczywiście mile widziane.
Samochód będzie służył do jazdy po mieście (dziennie 20km) oraz trasy w weekendy (50-300km) oraz od czasu do czasu wypad gdzieś dalej.

Przygotowałem się na post tutaj, dlatego po przeglądnięciu forum wytypowałem sobie poniższe modele:
    Mazda 323F
    Volvo S40/V40
    Citroen C5
    Rover 45
    Seat Ibiza/Toledo

Osobiście marzy mi się Mazda 6 - stąd też pytanie, czy nadal czekać i dozbierać?

Czekam na wasze komentarze i typy. Pozdr!
raditz
Początkujący
 
Posty: 52
Rejestracja: 12 Sie 2013, 15:27
Prawo jazdy od: 10 03 2010
Przebieg/rok: 5tys. km
Auto: Nie mam

Re: Pierwszy poważny samochód 10-12 tys.

12 Sie 2013, 20:19

Ja na twoim miejscu zastanowiłbym się nad Fordem Focusem i Oplem Astrą G.
Koniu
Moderator - Jakie auto kupić?
Awatar użytkownika
 
Posty: 18318
Zdjęcia: 4
Rejestracja: 10 Cze 2012, 17:00
Miejscowość: obecnie Fulda
Auto: Mondeo // Astra

Re: Pierwszy poważny samochód 10-12 tys.

12 Sie 2013, 20:24

mazda 6 spoko, ale ma słabe diesle.

Rozejrzyj się za accordem VI generacji ;] bardzo zacne autko ;]
BulaxD
Nowicjusz
 
Posty: 29
Rejestracja: 01 Kwi 2013, 19:48
Prawo jazdy od: 18 10 2011
Przebieg/rok: 10tys. km
Auto: Honda Crx Del Sol ESi
Silnik: 1.6 V-tec 128km
Paliwo: Benzyna
Typ: Sport/Coupe
Skrzynia biegów: Manualna
Rok produkcji: 1996

Re: Pierwszy poważny samochód 10-12 tys.

12 Sie 2013, 20:58

Zaciekawiłeś mnie tą Hondą Accord .. Nie do końca chciałem sedana, ale z opisów i cenowo samochód warty uwagi.
raditz
Początkujący
 
Posty: 52
Rejestracja: 12 Sie 2013, 15:27
Prawo jazdy od: 10 03 2010
Przebieg/rok: 5tys. km
Auto: Nie mam

Re: Pierwszy poważny samochód 10-12 tys.

12 Sie 2013, 21:34

Jakim budżetem dysponujesz?Mazdę jeżeli masz poniżej 17 tysi sobie daruj, żebyś do marki się nie zraził. Masz spory rozrzut wielkościowy samochodów...Hondziawka fajna, ale problemy mogą być ze znalezieniem zadbanego egz, do tego musisz akceptować dość znaczne dolewki oleju, poza tym samochód dość głośny powyżej 120km/h. Najlepiej jakbyś się przejechał i zobaczył jak to wygląda i czy Ci odpowiada.
Kupuj rozważnie, unikaj chwytów i sztuczek, nie daj się nabrać. Nie bądź JELENIEM.
AkuQ
Aktywny
 
Posty: 303
Rejestracja: 04 Sie 2013, 07:29
Prawo jazdy od: 14 10 1998
Przebieg/rok: 35tys. km
Auto: Ford Focus
Silnik: 1.6 TDCI
Paliwo: Diesel
Typ: Kombi
Skrzynia biegów: Manualna
Rok produkcji: 2009

Re: Pierwszy poważny samochód 10-12 tys.

12 Sie 2013, 21:46

Budżet na zakup samochodu to 10-12 tys. (zapas gotówki chcę przeznaczyć na ewentualne naprawy i opłaty).
A co z moimi typami? Wybrałem je z innych tematów o podobnym problemie wyboru.
raditz
Początkujący
 
Posty: 52
Rejestracja: 12 Sie 2013, 15:27
Prawo jazdy od: 10 03 2010
Przebieg/rok: 5tys. km
Auto: Nie mam
  • Ciekawe publikacje motoryzacyjne

    Koniec kręcenia liczników? Koniec kręcenia liczników?
    Z dniem 1 stycznia 2014 r. weszła w życie nowelizacja rozporządzenia Ministra Transportu w sprawie zakresu i sposobu przeprowadzania badań technicznych pojazdów. Jedną ze zmian jest zobowiązanie stacji kontroli pojazdów do ...
    Model LC 500 pokazuje przyszłość Lexusa Model LC 500 pokazuje przyszłość Lexusa
    LC 500 pokazuje przyszłość Lexusa. Wskazuje, w jakim kierunku będzie się rozwijał design, osiągi i własności jezdne naszych samochodów – mówi w wywiadzie dla portalu lexusenthusiast.com wiceprezes Lexus ...

  • Re: Pierwszy poważny samochód 10-12 tys.

    12 Sie 2013, 21:55

    Ja postawiłbym na C5-da ci najwięcej w tej kasie-dobre blachy, silnik benzynowy radzi sobie z gazem, MEGA wygodne, zazwyczaj porządnie wyposażone. Zwróć uwagę na-bezwypadkowość, jakość wykonywanych napraw,stan zawieszenia hydro-niby naprawy nie paraliżują obecnie, ale warto uniknąć ich na starcie, jak ktoś szanował to cytryna się odwdzięczy bezawaryjnością i każdy kto ujeżdżał ten model o tym wie. Zaraz usłyszysz również-nie kupuj nic innego, tylko starego japońca, bo francuzy to do du...y. Wtedy proponuję rozwiązanie-przejedź się oboma, zajedź do zakładu specjalizującego się w japończykach, a potem do takiego w cytrynach i popytaj o usterki i jakość. Do zakupu podejdź z chłodną głową, bo kupujesz samochód "nasto letni" i tak naprawdę nie znaczek tylko stan samochodu będzie decydował o tym ile gotówki pochłonie w ciągu 1go roku użytkowania. W telegraficznym skrócie:
    Mazda 323F-ruda, reszta ok
    Volvo S40/V40-farbowany lis, mało ma wspólnego ze szwedzką jakością, nieudany mariaż volvo i renault, taki ulep już jak schodził z lini produkcyjnej, pomimo, że kusi wyposażeniem i nie oszukujmy się-wyglądem, te samochody są ładne.
    Citroen C5-wyżej opisałem
    Rover 45-ruda i to dość poważna, czasami problem z osprzętem (do sprawdzenia głębszego)-samochodzik ładny i całkiem ok
    Seat Ibiza/Toledo-ruda, silniki w większości ok i nie przysparzające problemów, zawieszenia średnio komfortowe, np ibiza dla mnie przy twarda przez co trzeszczy i niekomfortowa na nierównościach.
    Kupuj rozważnie, unikaj chwytów i sztuczek, nie daj się nabrać. Nie bądź JELENIEM.
    AkuQ
    Aktywny
     
    Posty: 303
    Rejestracja: 04 Sie 2013, 07:29
    Prawo jazdy od: 14 10 1998
    Przebieg/rok: 35tys. km
    Auto: Ford Focus
    Silnik: 1.6 TDCI
    Paliwo: Diesel
    Typ: Kombi
    Skrzynia biegów: Manualna
    Rok produkcji: 2009

    Re: Pierwszy poważny samochód 10-12 tys.

    12 Sie 2013, 22:56

    Jako, że sam za niedługo zamierzam kupić samochód w tej cenie a wymagania mamy prawie identyczne to polecę ci Seat'a Ibizę III. Dokładnie przyjrzałem się temu modelowi i pasuje on do twoich i moich wymagań.

    Nawet przytoczę tutaj pewien cytat:

    Miasto: 7 litrów Trasa: 5,5 Części są tanie. Robocizna niezbyt skomplikowana. Silniki i zawieszenie są doskonale znane mechanikom.


    Zresztą ja się już zdecydowałem na Ibizę, zostaje tylko posprawdzanie ofert. Jednak subiektywną opinię mógłbym ci dać dopiero w październiku.
    miciek
    Nowicjusz
     
    Posty: 7
    Rejestracja: 21 Lip 2013, 16:49
    Prawo jazdy od: 13 07 2013
    Auto: Seat Ibiza III
    Silnik: 1.9 TDI 101KM
    Paliwo: Diesel
    Typ: Hatchback
    Skrzynia biegów: Manualna
    Rok produkcji: 2006

    Re: Pierwszy poważny samochód 10-12 tys.

    13 Sie 2013, 01:52

    AkuQ napisał(a):Wtedy proponuję rozwiązanie-przejedź się oboma, zajedź do zakładu specjalizującego się w japończykach, a potem do takiego w cytrynach i popytaj o usterki i jakość.


    I wreszcie fajnie gadasz tyko znowu bez szczegółów...

    Założycielu tematu
    proponuje popytać bo łatwiej pytać niż stracić nerwy i trochę kaski.
    Oczywiście C5 vs accord
    1) jedź do warsztatu wyspecjalizowanego w danej marce i zapytaj ile kosztuje naprawa hydropneumatyki później o to samo zapytaj w warsztacie hondy tylko wiadomo pytanie dotyczy ogólnie zawiasu bez hydropneumatyki.
    2) zapytaj o częstotliwość napraw hydropneumatyki tym bardziej że w ulubionym piśmie AkuQ czyli Auto Świat stwierdzono że nowa C5 wykonała postępy w porównaniu do starej C5ki i teraz nawet już 60tyś.km robi bez naprawy.
    3) poświęć 20zł i daj ogłoszenie np: na Allegro i udaj że sprzedajesz cytrynę C5
    opcja
    a) opisz że ma hydropneumatykę
    b) nic nie napisz
    Zobaczysz co będzie się działo dalej jak w opcji "a" nie dostaniesz ani jednego telefonu chyba że maila o odkupie za 1k a w opcji "b" pytanie o to bedzie najważniejsze i decydujące o wszystkim a odpowiedź "tak jest" będzie kończyć 90% rozmów. Zrób to samo z accordem daj ogłoszenie i napisz że stan bdb....zobaczysz efekt.
    4) podjedź do pierwszego lepszego komisu na wszelki wypadek wybierz takie dwa miejsca i zaprponuj odkupienie C5 z hydropneumatyką a potem poczekaj na reakcję. Jeżeli nie będziesz wyśmiany to poczekaj na propozycję ceny...Będziesz sobie mógł wyobrazić co zostanie po roku z Twojej kaski przy próbie odsprzedaży.

    Nie twierdzę że C5 jest zła tylko ich cena rynkowa np: w DE raczej nie rokuje bezawaryjnej jazdy a do tego polskie drogi ...
    Proponuje też odwiedzić takie fora jak toyotaklub.org albo honda...sprawdż jakie ludzie mają problemy ze starymi aaccordami, avenami i przy jakich przebiegach...

    AkuQ
    Wiem wszyscy sie mylą, ogólny spisek a spadek cen cytrynki do pozimu kiepskiego roweru to celowe działanie Niemców pamiętających 43r.... :ok:


    Postanowiłem tez wkleić link poglądowy co do cen w DE, warto zwrócić uwage na rocznik tych aut...czyli od 2001r i póżniej można sprawdzić accordy od 01r
    [link wygasł]
    szybki
    Moderator - Tuning
     
    Posty: 4588
    Rejestracja: 24 Sty 2013, 20:48
    Prawo jazdy od: 19 07 1994
    Auto: Toyota
    Paliwo: Benzyna
    Typ: Sport/Coupe

    Re: Pierwszy poważny samochód 10-12 tys.

    13 Sie 2013, 07:44

    szybki napisał(a):AkuQ
    Wiem wszyscy sie mylą, ogólny spisek a spadek cen cytrynki do pozimu kiepskiego roweru to celowe działanie Niemców pamiętających 43r...


    Widzisz, dzięki temu że w PL większość chce mieć passata w "hajlajnie" ftedei (swoją drogą dobre samochody tylko w PL mało fajnych) to trzymają mocno cenę, w myśl nieznanych Ci terminów jak popyt/podaż/cena, w tym samym czasie wąska grupa ludzi na spokojnie przeselekcjonuje sobie cytryny bez obawy, że zaraz ktoś im zgarnie sprzed nosa i kupi sobie niegnijącą wygodną limuzynkę.

    Napisałem do założyciela by się przejechał oboma w szybszą trasę, tak do 150km/h oraz po nierównościach (wystarczą te w polskich miastach) i zobaczy co mu bardziej odpowiada. Honda jest dobrym samochodem i tu teorii nie będę dorabiał (poza tym, że ciężko znaleźć fajną) w przeciwieństwie do Ciebie, gdzie hejtujesz wszystko co nie made in japan 8)
    Chciałbym jeszcze abyś napisał z którego roku miałeś cytrynę i ile dałeś za nią, oraz co takiego w tym hydro Ci się zepsuło-chętnie posłucham. Tylko konkretne fakty, nie auto świat, tylko swoje doświadczenia praktyczne, które pozwalają na konkretny pogląd o egzemplarzu.
    Są silniki których należy się wystrzegać, np 3.0, automatów też lepiej unikać, ale hydro? :naughty: Znajomek przekulał się 6 czy 7 lat 2.0 HDI z hydro, sprzedawał jak miał 370tyś km, sprzedał bez dawania ogłoszenia, bo zabrał go kolejny znajomy co znał ten samochód i gość co sobie kupił jako zamiennik???Nie nie, nie passata, tylko kolejną C5. Tylko nie kupował okazji, tylko olał PL rynek, samochód, niemcy, wybrane 4 ogłoszenia do objechania, kupione 2gie oglądane. Często to "psucie się" wynika z niewłaściwej eksploatacji aniżeli wady samochodu.
    Kupuj rozważnie, unikaj chwytów i sztuczek, nie daj się nabrać. Nie bądź JELENIEM.
    AkuQ
    Aktywny
     
    Posty: 303
    Rejestracja: 04 Sie 2013, 07:29
    Prawo jazdy od: 14 10 1998
    Przebieg/rok: 35tys. km
    Auto: Ford Focus
    Silnik: 1.6 TDCI
    Paliwo: Diesel
    Typ: Kombi
    Skrzynia biegów: Manualna
    Rok produkcji: 2009

    Re: Pierwszy poważny samochód 10-12 tys.

    13 Sie 2013, 08:46

    Zaciekła dyskusja :D
    C5 kusi elegancją i ceną, ale po opiniach innych ludzi i tych cen w DE (!!) mogę jedynie wnioskować, że auto w naprawach najtańsze nie będzie. Pozostaje ewentualnie sprowadzić z zagranicy i ominąć polski rynek.

    Honda Accord i Seat Ibiza wydają się rozsądnym wyborem.

    Co z Mazdą 323F? Lub Volvo? Warto w ogóle brać je pod uwagę?
    raditz
    Początkujący
     
    Posty: 52
    Rejestracja: 12 Sie 2013, 15:27
    Prawo jazdy od: 10 03 2010
    Przebieg/rok: 5tys. km
    Auto: Nie mam

    Re: Pierwszy poważny samochód 10-12 tys.

    13 Sie 2013, 08:56

    Wcz Ci napisałem-mazda oprócz rudej jest ok, szkoda że rdza atakuje dość mocno i często od środka, jak widać purchelek za zewnątrz to od środka będzie kilka razy więcej, więc bacznie trzeba się temu przyjrzeć, volvo poza fajnym designem będzie ryzykowne.
    Czy zaciekła dyskusja?Ależ skąd...żeby dyskutować trzeba mieć argumenty, a nie "nie miałem, nie jeździłem ale kłapię dziobem bo to na F", pisałem już o dziewczynach, jedni mają na żywo inni 3GB na dysku-wrażenia chyba nie są jednakowe 8)
    Ibiza-czemu nie. Napisałem Ci, masz spory rozrzut, te samochody które podałeś do różnych celów zostały stworzone, np ibiza na dalsze wyjazdy będzie męcząca, fotele ma takie krzesełkowe, co w zestawieniu z dość sztywnym zawieszeniem objawia się bólem pleców, za to na krótkie odcinki będzie zwinniejsza niż np C5. Może na spokojnie przemyśl i sprecyzuj do czego potrzebujesz samochodu.
    Kupuj rozważnie, unikaj chwytów i sztuczek, nie daj się nabrać. Nie bądź JELENIEM.
    AkuQ
    Aktywny
     
    Posty: 303
    Rejestracja: 04 Sie 2013, 07:29
    Prawo jazdy od: 14 10 1998
    Przebieg/rok: 35tys. km
    Auto: Ford Focus
    Silnik: 1.6 TDCI
    Paliwo: Diesel
    Typ: Kombi
    Skrzynia biegów: Manualna
    Rok produkcji: 2009

    Re: Pierwszy poważny samochód 10-12 tys.

    13 Sie 2013, 09:50

    AkuQ napisał(a): ludzi na spokojnie przeselekcjonuje sobie cytryny bez obawy, że zaraz ktoś im zgarnie sprzed nosa i kupi sobie niegnijącą wygodną limuzynkę.

    Ostatnie moje cytryny był selekcjonowane ponad pół roku jedna się sprzedała za 60% ceny rynkowej a drugą zamieniłem na fanta w stylu kosiarka do trawy. Co ciekae z C4 nie było może rewelacji ale sprzedały się po kilku tygodniach a co najwazniejsze ktoś dzwonił i pytał...
    Oczywiście wszystko mozna sprzedać tylko nieraz trzeba to zrobić szybciej a w tym przypadku się tego nie zrobi.
    AkuQ napisał(a):Znajomek przekulał się 6 czy 7 lat 2.0 HDI z hydro, sprzedawał jak miał 370tyś km, sprzedał bez dawania ogłoszenia, bo zabrał go kolejny znajomy co znał ten samochód i gość co sobie kupił jako zamiennik??

    Ale nie patrz w ten sposób naświat bo jak znajomek zrobiłby to 10razy w ciągu kilku lat i kazde auto było by ok mozna polemizować, na tej samej zasadzie moge powiedzieć że mój sąsiad jest fanem marki, udziela się na forach cytryna posiada c5,c3,Bx-a widuje w pobliżu starego DSa więc mógłbym powiedzieć brać bo mój sąsiad to czy tamto co ciekawe jako miłosnik marki jest większym realistą niż Ty w rozmowie o cytrynach.

    AkuQ napisał(a):Czy zaciekła dyskusja?Ależ skąd...żeby dyskutować trzeba mieć argumenty,


    Oczywiście cena rynkowa poziom roweru nie jest argumentem
    Rozmowa z mechanikiem o kosztach i częstotliwości "przypadków" nie jest argumentem
    Rozmowa w komisie też nie będzie argumentem chociaż da pogląd ekonomii zakupu

    Generalnie nic nie jest argumentem...
    szybki
    Moderator - Tuning
     
    Posty: 4588
    Rejestracja: 24 Sty 2013, 20:48
    Prawo jazdy od: 19 07 1994
    Auto: Toyota
    Paliwo: Benzyna
    Typ: Sport/Coupe

    Re: Pierwszy poważny samochód 10-12 tys.

    13 Sie 2013, 10:04

    szybki napisał(a):Oczywiście wszystko mozna sprzedać tylko nieraz trzeba to zrobić szybciej a w tym przypadku się tego nie zrobi.


    Widzisz, znowu się zapętliłeś...kolega chce kupić a nie sprzedać cytrynę :mrgreen: a szybko to się można zesrać w gacie a nie sprzedawać samochód, jak chce się za rozsądny samochód wziąć rozsądne pieniądze to wystawia się i się czeka na klienta, a jak się chce samochodu pozbyć to daje się niską cenę i samochód schodzi na pniu bez znaczenia jaki znaczek ma na masce...

    szybki napisał(a):Oczywiście cena rynkowa poziom roweru nie jest argumentem
    Rozmowa z mechanikiem o kosztach i częstotliwości "przypadków" nie jest argumentem
    Rozmowa w komisie też nie będzie argumentem chociaż da pogląd ekonomii zakupu

    Generalnie nic nie jest argumentem...



    Nie chcę Cię już dobijać tutaj bo cały czas piszesz o czym nie masz pojęcia...i mataczysz. Oczywiście że niska cena jest argumentem, i to dla kupującego dość ważnym :D bo za niewiele dostaje dużo. Rozmowa z mechanikiem, wiesz co...Jeżeli mamy być poważni, to trzeba rozmawiać z mechanikami specjalizującymi się w konkretnych markach, bo tak to taka sama pusta polemika jak tu-jeden będzie chwalił opla, drugi VW, 3ci japońca-bo będą znali te samochody i potrafili je naprawić. Cytrynady nie może tykać byle kowal bo narobi druciarstwa, to jest największa bolączka polskich cytryn (piszę konkretnie o c5), technologia którą stosowali zawsze wyprzedzała rynek niemiecki o pół epoki i do naprawy ich trzeba używać wiedzy i głowy a nie młotka i przecinaka, wtedy okazuje się że wcale eksploatacja kroci nie kosztuje, bo wymienia się nie całe elementy a zużyte i wie jak się coś odkręca a nie używa kątówki by cokolwiek zdjąć (przypadek autentyczny, nie miał pseudomechanik klucza odpowiedniego i kątówką się dobierał do elementu :( )

    Rozmowa w komisie jako argument-zabawny człowiek z Ciebie, serio...w komisie dobre samochody to takie, które komisom udaje się wziąć w rozliczeniu, a resztę to sztukują aby taniej zakupić by dało się zarobić, potem malowanie (autentyk 1 z komisów w wawie) progi w starym passacie malował koleś na placu, tam gdzie auto stało, nie ważne że się pyliło, miało rdzę zamaskować, to co ściągane z zagranicy przez komisy to tez z komisów tureckich, potem odnowa w PL w stylu wymiana tapicerek, mycie silnika, wymiana zbiorniczka płynu chłodzącego itd. Tak tak rozmowa z właścicielem komisu to znaczący argument :lol: I tylko proszę nie pisz że jest inaczej, albo nie pisz jak JDM że sram we własne gniazdo handlarzy, bo to nie jest kwestia handlu tylko ludzkiej uczciwości, oczywiście prywaciarze też kłamią co niektórzy, no ale tu akurat temat komisów poruszyłeś więc nt temat się wypowiedziałem.
    Kupuj rozważnie, unikaj chwytów i sztuczek, nie daj się nabrać. Nie bądź JELENIEM.
    AkuQ
    Aktywny
     
    Posty: 303
    Rejestracja: 04 Sie 2013, 07:29
    Prawo jazdy od: 14 10 1998
    Przebieg/rok: 35tys. km
    Auto: Ford Focus
    Silnik: 1.6 TDCI
    Paliwo: Diesel
    Typ: Kombi
    Skrzynia biegów: Manualna
    Rok produkcji: 2009

    Re: Pierwszy poważny samochód 10-12 tys.

    13 Sie 2013, 10:17

    AkuQ napisał(a):Widzisz, znowu się zapętliłeś...kolega chce kupić a nie sprzedać cytrynę :mrgreen: a szybko to się można zesrać w gacie a nie sprzedawać samochód, jak chce się za rozsądny samochód wziąć rozsądne pieniądze to wystawia się i się czeka na klienta, a jak się chce samochodu pozbyć to daje się niską cenę i samochód schodzi na pniu bez znaczenia jaki znaczek ma na masce...


    Trudno sie z Tobą dyskutuje bo zachowujesz sie jak 18latek bez doswiadczenia...twierdząc wszystko na 100%
    Argument jest taki :
    wybierzesz auto, pojeździsz nim ale w trakcie coś sie stanie na co bedziesz potrzebował pieniędzy i co dalej??? Accorda wystawisz za 2k taniej i pójdzie a Cytryna będzie czekać jak to określiłeś na "przeselekcjonowanie"
    Ja zamiast stwierdzać coś na 100% że jest ok. proponuje wywiad który może troszku pomóc w wyborze. Jest to logiczne.
    szybki
    Moderator - Tuning
     
    Posty: 4588
    Rejestracja: 24 Sty 2013, 20:48
    Prawo jazdy od: 19 07 1994
    Auto: Toyota
    Paliwo: Benzyna
    Typ: Sport/Coupe
     
    • Warto przeczytać
    • Motor z napędem odrzutowym, 7
      passat b5 german style
      Infiniti Q50
      GTP Light